NA DZIEŃ DOBRY

Witajcie!

borys z ogonemNazywam się Sprytek, wraz ze Słomką, Pestką i Borysem tworzymy zgraną paczkę.
Ostatnio dołączył do niej Pimpuś. Nikt z nas nie wie dlaczego się znalazł tu, na naszym podwórku, nawet on sam nie rozumie dlaczego tatuś Kasi przywiózł go tutaj.
Pewnego dnia zamknął go w ciemnym pudle i wrzucił do samochodu, włączył silnik i odjechał spod domu. Jechał dość długo, w końcu zatrzymał się, wyrzucił go z pudła prosto na ulicę i odjechał.
Od tamtej pory Pimpuś przyłączył do nas. Śmieszny kociak z tego naszego Pimpka – ciągle się czemuś dziwi i zadaje mnóstwo pytań.
My to co innego, znamy każdy kącik naszego podwórka, wiemy kiedy gospodarz - pan Józio ma zły humor i lepiej zejść mu z drogi , aby nie oberwać miotłą. Wiemy też , że kiedy przychodzi pani Anulka, to dla wszystkich wystarczy jedzonka. Przynosi nam naszą ulubioną karmę, codziennie nalewa do misek świeżą wodę i mleczko, a do tego żartuje, że myszki, to już musimy złowić sobie same. Ona jedna zostawia nam uchylone okienko do piwnicy, abyśmy w razie zimna czy deszczu, miały się gdzie schronić. Ta piwnica pani Anulki – to nasz dom. Kochana ta nasza pani Anulka. Staramy się jak umiemy odwdzięczyć się za jej dobre serce – chronimy jej piwnicę przed szczurami i innymi gryzoniami.
Chcemy być pożyteczne, przecież bycie kotem zobowiązuje…

Syrenka  Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków m. st. Warszawy Zakochaj się w Warszawie